29. März 2026 Zapraszamy do lektury drugiej części cyklu „Porozmawiajmy o Maratonie Dębno…”. Dziś przedstawiamy Ryszarda Marczaka, który jest nosi miano legendy polskiego maratonu. Jednocześnie zapraszamy na 52. Maraton Dębno, który odbędzie się 19 października 2026 roku.
Ryszard Marczak
Dębno-Marathon to dla mnie pierwszy maraton o charakterze międzynarodowym w Polsce, mający źródło na historycznej trasie Cedynia-Siekierki. Od początku swego istnienia maraton rozgrywany w Dębnie stanowił święto dla tego miasta i jego mieszkańców. Tak było w każdym roku mojego startu w Dębnie. Osobiście brałem czynny udział w maratonie osiem razy. Przez osiem lat przygotowywałem się najlepiej jak mogłem do tego startu.
Liczna rzesza mieszkańców tej malowniczej miejscowości zbierała się by oklaskiwać zwycięzcę a zarazem Mistrza Polski w biegu maratońskim. Trasę zawsze dekorowano barwnymi chorągiewkami. Kładziono nową nawierzchnię szosy, specjalnie dla rozgrywania biegu maratońskiego.
Jest rok 1975, gdy po raz pierwszy stanąłem na starcie do maratonu w Dębnie, a obok mnie na starcie Anglik Ronald Hill, który bije rekord Maratonu Dębno. Jest jednym z najlepszych biegaczy na świecie. W następnych latach, co roku na trasie tego maratonu spotykałem znakomitych zawodników światowego maratonu z Japonii, Anglii, Hondurasu, Czechosłowacji, Szwajcarii, Norwegii, NRD, ZSRR oraz wszystkich najlepszych polskich maratończyków. A więc słusznie Maraton Dębno zyskał rangę Międzynarodowych Mistrzostw Polski.
Także na trasie spotkałem prawdziwych miłośników maratonu – amatorów a jakże walecznych. Pierwszy to Henryk Braun, rocznik 1912, który po swojemu przemierzał kolejne kilometry maratonu, a przed nim proboszcz miejscowej parafii – Zenon Kapłon, który gromadził na swojej mszy porannej startujących maratończyków.
Bo maraton w Dębnie to nie tylko zwycięstwo. Na mecie maratonu, każdy z jego uczestników był witany i nagradzany brawami jak faktyczny zwycięzca. I to co pamiętam najbardziej – start, Plac Światowida w pełnej gali. Wokół miejsca startu wylegało co roku całe miasto Dębno i Oni na starcie. Zawsze od 100 do 200 biegaczy, którzy marzyli o zwycięstwie i Ci, którzy postanowili zmierzyć się z dystansem 42,195 km, toczyć walkę przez 3 godziny, a czasem i dłużej z własnymi słabościami by osiągnąć cel, którym jest meta maratonu.
Jest rok 1978, maj, Mistrzostwa Polski w Dębnie. Moje pierwsze zwycięstwo. Start z Placu Światowida. Termometr w cieniu wskazywał 30 stopni Celsjusza. W słońcu temperatura afrykańska.. Mieszkańcy Dębna szukają cienia a my, zawodnicy – cała kadra polskich maratończyków oraz zawodnicy z Norwegii, Hondurasu, Szwajcarii, Japonii i NRD ruszyliśmy w pełnym słońcu na trasę maratonu, środkiem jezdni, po rozmiękłym od słońca asfalcie. Rewelacyjny czas pierwszych pięciu kilometrów poniżej 15 minut i 15 sekund. Na mecie czas 2:15:27 i zdobyty tytuł Mistrza Polski. 2 godziny i 15 minut walki z temperaturą, rozmiękłą jezdnią, własnym organizmem, który buntował się z każdym kilometrem trasy.
Gdyby maraton w 1978 roku odbył się w innym terminie albo chociaż w innych godzinach, np. rannych, kiedy temperatura była niższa, powietrze nie rozgrzane, a jezdnia nie roztopiona od słońca, mogły paść wyniki na światowym poziomie. Termin Mistrzostw Polski w Dębnie był zbyt często zmieniany, raz początek kwietnia, a w następnym roku koniec maja. To rzutowało na wyniki, a często też awizowani zawodnicy z niewiadomych przyczyn nie przybywali na maraton do Dębna.
A teraz Dębno rok 1980 – Mistrzostwa Polski w maratonie, a zarazem eliminacje krajowe do Olimpiady Moskwa 1980. Na starcie stanęło 110 zawodników polskich i 31 z innych państw. Stawka tego biegu była bardzo wysoka – od maratonu w Dębnie zależy udział w Igrzyskach. Współzawodnictwo na trasie bardzo zacięte. Walka trwała do ostatnich metrów o czym świadczą minimalne różnice pomiędzy trójką czołowych zawodników:
- Zbigniew Pierzynka – 2:13:30
- Ryszard Marczak – 2:13:35
- Andrzej Sajkowski – 2:13:38
Na mecie panuje wielka radość, ponieważ wszyscy otrzymujemy nominacje olimpijskie!

MARATON DĘBNO DROGĄ DO MARATONU W NOWYM JORKU.
„Bohaterowie dębnowskiego maratonu zostają imiennie zaproszeni przez New York Road Runners Club do wzięcia udziału w tegorocznym nowojorskim maratonie, największej imprezie biegowej świata.
Odbędzie się on jak zwykle w trzecią niedzielę października i przebiegać będzie tradycyjną trasą przez wszystkie 5 dzielnic naszego miasta z metą w Central Park. Ma w nim wystartować rekordowa liczba 20000 uczestników”.
„Nowy Dziennik” – John Matusewicz
Zaproszenie takie ukazało się w „Dzienniku Polskim” wychodzącym w Nowym Jorku podpisane przez Pana Matusewicza – jednego z organizatorów Maratonu Nowojorskiego.
Zwycięzca Maratonu Dębno zdobywał tytuł Mistrza Polski, a on zaproszenie na Maraton Nowojorski – na maraton, który ukazał zawsze resztę prawdy o Mistrzu Polski z Dębna. W tych latach ranga maratonu z Dębna była bardzo wysoka.
Dziś wracając wspomnieniami do maratonu w Dębnie, widzę wyraźnie jaki wpływ na moje późniejsze starty, moją karierę sportową miał Maraton Dębno:
- Marzenia się spełniają – każdy sportowiec marzy o udziale w Igrzyskach Olimpijskich. Ja dzięki maratonowi w Dębnie zostałem olimpijczykiem. Dziś można żałować, że Maraton Dębno nie pełni tej roli.
- Maraton Dębno otworzył mi otworzył mi drogę w najważniejszym i największym maratonie świata – Maraton Nowojorski.
- Maraton Dębno i Maraton Nowojorski to dwa najważniejsze maratony w mojej karierze sportowej. W Dębnie startowałem ośmiokrotnie natomiast w Nowym Jorku – szesnastokrotnie.
- Praktycznie na trasie Maratonu Dębno nauczyłem się jak taktycznie rozgrywać bieg, jak walczyć z przeciwnikiem, własną słabością i trudami trasy.
- Poznałem wielu ludzi, z którymi do dziś utrzymuję kontakty.
Wszystkie moje rozważania dotyczą okresu lat siedemdziesiątych i połowy lat osiemdziesiątych, a więc są one dosyć odległe w czasie.
Ryszard Marczak – (ur. 1945), polski maratończyk, reprezentant Zawiszy Bydgoszcz, olimpijczyk z Moskwy w 1980 roku. Rekord życiowy w maratonie (2:12:44) uzyskał w Nowym Jorku w 1982 roku. Rok wcześniej, również w Nowym Jorku uzyskał czas 2:11:35 jednak po 10 latach podano, że trasa była sto metrów krótsza…
W Dębnie zdobył dwa złote (1978 – 2:15:27 i 1981 – 2:14:17) i cztery srebrne medale Mistrzostw Polski (1976 – 2:15:35, 1977 – 2:14:52, 1979 – 2:16:12, 1980 – 2:13:35).
Ważniejsze osiągnięcia w maratonie:
Mistrzostwa Świata: Helsinki 1983 – 16 miejsce (2:13:20)
Mistrzostwa Europy: Praga 1978 – 15 miejsce (2:15:48)
Ateny 1982 – 7 miejsce (2:17:53)
Puchar Europy: Agen 1981 – 4 miejsce indywidualnie i 3 miejsce drużynowo (2:15:50)
Maraton Nowy Jork: 1981 – 5 miejsce (2:11:35)
1982 – 4 miejsce (2:12:44)
1988 – 1 miejsce w kategorii weteranów powyżej 40 lat (2:15:44)
Maraton Rotterdam: 1982 – 2 miejsce (2:13:27)
Maraton Paryż: 1983 – 2 miejsce (2:13:40)
Maraton Tokio: 1981 – 7 miejsce (2:13:39)
1983 – 10 miejsce (2:13:50) Maraton Boston: 1990 (2:16:44)

